PODZIEL SIĘ

Minął zaledwie tydzień od pierwszego Pana od Szlagierów, a już wyczuwam u Was niedobór muzycznych witamin. Jako, że dbam o zdrowie bliźnich, podaję Wam panaceum – solidną dawkę basowego grania!

#1 Ness – Coltrane ( Higher Ground)

Dzięki swoim produkcjom, 20-letni Francuz nie dorobił się jeszcze portfela grubego jak biblia, jednakże zapowiada się obiecująco. „Coltrane” rozpoczyna się niewinnie, by w odpowiednim momencie z agresją polujących chartów przedrzeć się w nasze głośniki i nakarmić zmysły krwistym kawałem glitchowo-trapowego rostbefu.

[NESS SC]

#2 Moullinex – Wearing You Down (Red Bull 20 Before 16)

Zdaje się, że Red Bull faktycznie dodaje skrzydeł, ponieważ pod względem muzycznych inicjatyw ta kompania jest płodna niczym iberyjski byk przed korridą. 20Before16 to druga edycja projektu, dzięki któremu w dniach od 1-go do 20-go grudnia usłyszymy premierowe kawałki nietuzinkowych artystów. Póki co, najbardziej do gustu przypada track belgijskiego producenta rezydującego w Berlinie, Moullinex’a. Resztę dotychczasowych aranżacji odsłuchacie tu: [20before16].
[Moullinex SC]

#3 Full Crate – Really Love (VIP)

Twórczość amsterdamczyka znam z „Eggs and Pancakes” i od czasu romansu z tym LP nie zawiódł. Z początku parał się instrumentalnym hip hopem, ale w produkcjach można było wyczuć house’owe ciągotki. Od momentu pierwszych kawałków ewoluował jako artysta i nie podjąłbym się szufladkowania go w którymkolwiek gatunku muzycznym. Kilka dni temu wyszedł track który potwierdza wszechstronność Holendra – sprawdźcie.

[Full Crate SC]

#4 Kelela – The High (Lux Familiar Footwork Edit)

Można rzec, iż poznański muzyk produkuje w tempie iście footwork’owym. Nie tak dawno ukazała się kompilacja „Unfamiliar vol.1”  a na stronie Soundcloud artysty dostępny jest już świeży numer. Polak remiksuje utwór Keleli, która perfekcyjnie współgra z elektronicznymi aranżacjami i nie inaczej jest z edycją „The High” .

[Lux Familiar SC]

#5 OUSKA – Bird

Kubek gorącej herbaty z miodem i imbirem, blask świateł miast za oknem i melancholijny nastrój – to okoliczności sprzyjające odsłuchowi tego utworu. W kawałku zaserwowanym przez francuskiego producenta nie ma nic przełomowego, natomiast subtelna linia bębnów w połączeniu z syntezatorami, samplowanym pianem i hiphopowo-jazzową aurą wprowadza w błogostan.

[Ouska SC]