PODZIEL SIĘ

Miike Snow! Mój entuzjazm nie jest nieuzasadniony. Nie ukrywam, że to jeden z tych zespołów na których powrót czekałem najbardziej, a poprzednie płyty (szczególnie „Happy To You” z 2012 r.) do dziś powracają na moje playlisty. Z resztą co tu dużo mówić, jeśli tworzy się hity takie jak: „Animal”, „Burial”, „Devil’s Work, czy „Paddling Out”, to nie trzeba szukać innych argumentów działających na korzyść zespołu.
Ale do rzeczy.
Nowy singiel nazywa się „Heart Is Full”. Niestety jak narazie nie zwiastuje on żadnego nowego wydawnictwa (czego bardzo bym sobie życzył). Jak brzmi Miike Snow po 3 latach? Inaczej. Słychać chęć osiągnięcia porozumienia z trendami i zupełnie nowy, rytmiczny styl stanowiący zdecydowane przeciwieństwo do skandynawskiego chłodu płynącego z poprzednich krążków. Ale nie wszystko się zmienia. Andrew Wyatt dalej świetnie śpiewa, a muzyka dalej jest na światowym poziomie. Starsi fani zaakceptują, a nowi na pewno się pojawią! Czekamy na więcej.